Rzymskokatolicka Parafia Najczystszego Serca Maryi Warszawa Grochów Rzymskokatolicka Parafia Najczystszego Serca Maryi Warszawa Grochów
Parafia Plac Szembeka Grochów Parafia Najczystszego Serca Maryi Grochów
Strona główna Warto przeczytać Słowo na niedzielę Słowo na niedzielę - 11 XI 2012

Słowo na niedzielę - 11 XI 2012

Drukuj PDF

XXXII niedziela zwykła

Czytania: 1 Krl 17,10-16; Ps 146,6c-10; Hbr 9,24-28; Mt 5,3; Mk 12,38-44

Często spotykałem się z wykorzystaniem słów dzisiejszej perykopy ewangelicznej do obrony drobnych ofiar, do przypisania darom o niewielkiej wartości znacznego wymiaru duchowego. Oto jak łatwo zbłądzić w interpretacji tekstów świętych. Datek ewangelicznej wdowy ma znaczenie nie poprzez to, że jest mały, lecz przez to, że jest całkowity. Kiedy mam duże możliwości, a udzielam małego wsparcia i brak swej hojności usprawiedliwiam czy raczej staram się zakryć wspomnieniem «wdowiego grosza» - dopuszczam się przewrotnej interpretacji tekstu świętego. «Wdowi grosz» ma istotną wartość, gdy jest darem całkowitym, który nie pozostawia nic dla siebie. Jedynie wówczas, gdy powodowany hojnością i pragnieniem czynienia dobra, w pełni rezygnuję z tego, co posiadam, oddając to innym - mogę mówić, że dar mój ma wymiar «wdowiego grosza». Bo przecież ewangeliczna wdowa oddała nie tyle «jeden grosz», co raczej «ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie». Przeto dla bogacza «wdowim groszem» będzie ogromny jego majątek, dla ubogiego zaś - majątek niewielki, ale również cały. Ale i tutaj potrzebna jest roztropność. Bóg nie pochwala nieodpowiedzialnego pozbywania się doczesnej majętności. Mam zadbać o dobro innych, ale też o to, co dla mnie konieczne. Wezwanie do oddania «wdowiego grosza» oznacza nade wszystko roztropne i święte rozporządzanie własnym majątkiem. Nie mogę zazdrośnie strzec go dla siebie tak, by jego gromadzenie stało się dla mnie celem samym w sobie. Nie mogę nieroztropnie go trwonić. Ma być dla mnie narzędziem czynienia dobra, a w skrajnych przypadkach może się zdarzyć - choć takie sytuacje są sporadyczne - że wymagane będzie ode mnie całkowite wyzbycie się mej majętności dla osiągnięcia większego dobra. Jeśli jestem na to gotów, wówczas mogę twierdzić, że postępuję jak opisana w Ewangelii uboga wdowa.

Rozważania zaczerpnięte z „Agendy Biblijnej 2012” wydawnictwa Verbinum.