Rzymskokatolicka Parafia Najczystszego Serca Maryi Warszawa Grochów Rzymskokatolicka Parafia Najczystszego Serca Maryi Warszawa Grochów
Parafia Plac Szembeka Grochów Parafia Najczystszego Serca Maryi Grochów
Strona główna Warto przeczytać Słowo na niedzielę Słowo na niedzielę - 2 XII 2012

Słowo na niedzielę - 2 XII 2012

Drukuj PDF

I niedziela Adwentu

Czytania: Jr 33,14-16; Ps 25,4-5.8-10.14; 1 Tes 3,12-4,2; Ps 85,8; Łk 21,25-28.34-36

Móc stanąć przed Synem Człowieczym, móc spotkać Go w każdej chwili, w każdym momencie życia - czy tego pragniemy, czy na to jesteśmy przygotowani? Jeśli nawet jestem rzeczywiście przywiązany do religii, do Boga - to wszystko jeszcze zbyt mało. Przypominam sobie zdarzenie z dawnych lat. Byłem wówczas jeszcze nastolatkiem. Jechałem gdzieś tramwajem, byłem w towarzystwie innej osoby, mojego krewnego. Poczułem nieśmiałe dotknięcie do mego ramienia. Odwróciłem się i zobaczyłem jadącą tym samym tramwajem koleżankę. Czy nasze relacje były głębokie? - chyba nie. Ale niewątpliwie były koleżeńskie. Jednakże w danym momencie to nasze spotkanie było dla mnie tak nieoczekiwane, że całkowicie straciłem orientację, jak powinienem się zachować. Nie potrafiłem wykrztusić z siebie ani jednego słowa. Zapewne byłem speszony obecnością krewnego, ale gdybym spodziewał się spotkania z koleżanką, przygotowałbym się na nie i uniknąłbym krępującego mnie zaszokowania. Gdybym był starszy być może potrafiłbym się lepiej zachować. Gdybym... Owe ciągle powtarzające się «gdybym» w żaden sposób nie usprawiedliwia nieumiejętności odnalezienia się w takim czy innym momencie. A istnieje zagrożenie, że słowem tym będę chciał się tłumaczyć wówczas, gdy w nieprzewidzianej przeze mnie chwili przyjdzie mi stanąć przed Bogiem. Nie będę mógł wówczas powiedzieć «gdybym był dojrzalszy duchowo, gdybym wiedział kiedy to nastąpi, gdybym był sam, a nie w towarzystwie...». Nic bowiem nie usprawiedliwia braku mej gotowości na spotkanie z Panem. Jak zatem ukształtować w sobie zdolność do natychmiastowego spotkania z Bogiem w każdej chwili życia? Trzeba być w stanie Łaski, co możemy osiągnąć przez częste przystępowanie do sakramentów świętych, zwłaszcza do spowiedzi i Komunii świętej; poprzez regularną, codzienną modlitwę, na którą muszę mieć czas zarówno wówczas, kiedy jestem sam, jak i wtedy, kiedy odwiedzają mnie goście. Pragnienia modlitwy nie mogę się wstydzić przed otaczającymi mnie ludźmi. Muszę wychować w sobie samym umiejętność odważnego wspominania Boga w towarzystwie mych bliźnich. Moja religia - wbrew współczesnym twierdzeniom - nie jest wyłącznie moją sprawą osobistą. Jest wezwaniem do świadectwa. Czy nie wstydzę się nosić odznak religijnych w sposób jawny? Jeżeli zawsze jestem gotów mówić o Bogu, jeżeli nie krępuje mnie przyznawanie się do wiary; wreszcie, jeżeli nie wstydzę się modlitwy w obecności innych osób, wówczas zapewne nawet niespodziewane spotkanie z Chrystusem nie będzie dla mnie krępujące. Będzie wprawdzie nieoczekiwane, ale nigdy nie będzie niechciane.

Rozważania zaczerpnięte z „Agendy Biblijnej 2012” wydawnictwa Verbinum.