Rozważania parafian (24.10.2021)

23.10.2021
Drukuj

Ewangelia (Mk 10, 46-52)

Pan Jezus wychodzi z pogańskiego Jerycha zaludnionego później przez lud Izraela. Pan Jezus poszedł do Jerycha i zdobył ten tłum dla Pana Boga.

Dla Pana Jezusa nie ma rzeczy niemożliwych, może zdobyć każde zatwardziałe serce.

Poprzez żal i skruchę człowieka, jak opisuje św. Marek przemianę życia Bartymeusza. Żebrak, który nic nie miał, żył z dnia na dzień, nikt się o niego nie troszczył. Żył tylko po to, aby przeżyć - co to za życie ? Liczył tylko na innych, ich wsparcie, możliwe, że też źle mówił na osoby, które nie chciały mu pomóc. Pan Jezus był jego ostatnią nadzieją. Zaczął wołać. Za pierwszym razem możliwe, że wołał tylko o uzdrowienie. Jednak za drugim razem poprzez te słowa wyznał wiarę, że Jezus jest jego Panem, aby okazał mu miłosierdzie, aby objawił to teraz. Wyznanie wiary tego człowieka było potrzebne. Wykrzyczał ją, a później podniósł się, zrzucił z siebie płaszcz, ogołocił się i zrobił kilka kroków. Jezus przystanął, aby Bartymeusz mógł przyjść, by ten dystans się zmniejszył.

Wiara, nasza głęboka wiara przyciąga Jezusa.
Jaką my mamy wiarę?

Monika Bagińska