Przejdź do treści
Menu
  • Strona główna
  • Ogłoszenia
  • Aktualności
  • Kontakt
  • Parafia
  • Wspólnoty parafialne
  • Sakramenty
  • Pomoc w parafii
  • Filmy o parafii
  • Galeria
  • Rozważania parafian
  1. Strona główna
  2. Rozważania parafian

Rozważania parafian (07.12.2025)

Szczegóły
05.12.2025

Pierwsze czytanie (Iz 11, 1-10)

Dziś prorok Izajasz opisuje w pierwszym czytaniu piękną wizję idealnego, bezpiecznego świata, pełnego pokoju i miłości. Jakże cudownie to brzmi, zwłaszcza gdy w naszym życiu ciągle słyszymy o wojnach i przestępstwach. Co ciekawe, ten tekst powstał najprawdopodobniej około 600–700 lat przed naszą erą, wiele lat po śmierci króla Dawida, którego ojcem był wspomniany Jesse. Jest więc to proroctwo, które musiało czekać ponad pół tysiąca lat na realizację. A jednak się spełniło — z rodu Dawida pochodzili Maryja i Józef, a w ich rodzinie narodził się Zbawiciel. Są więc to słowa jak najbardziej realne i możliwe do spełnienia. Jak więc ją osiągnąć?

Ta piękna wizja niemal rajskiej rzeczywistości, w której agresor i potencjalna ofiara żyją w symbiozie, jest możliwa tylko wtedy, gdy „kraj napełni się znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze”. Co to znaczy, poznać Pana i napełnić się Nim jak wodą?

Jeśli serce tęskni za pokojem, może go osiągnąć, zanurzając się w Panu, poznając Go i ufając Jego woli. Tylko wtedy nasze serca odetchną, bo "niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Panu".

Prośmy dziś o taką łaskę, by pozwolić, by Bóg przeniknął każdy zakątek naszego życia, a wtedy cokolwiek będzie się działo wokół nas, nie naruszy pokoju serca zanurzonego w Nim.

Joanna i Marcin Dębowiakowie

Rozważania parafian (02.11.2025)

Szczegóły
02.11.2025

Ewangelia (Łk 23, 44-46.50.52-53; 24, 1-6a) 

Dzisiejsza Ewangelia zaczyna się smutno – od śmierci Jezusa – ale kończy zapewnieniem o Jego zmartwychwstaniu. Nie powinna więc nas przerażać ani smucić, lecz napełniać radością i nadzieją, że i my kiedyś zmartwychwstaniemy.
Człowiek jednak boi się śmierci. Lęka się tego momentu i często woli o nim nie myśleć, nie przygotowując się do niego. Dlatego tak trudna bywa nagła wiadomość o pogrzebie bliskiej osoby z rodziny.

Ale czy jako chrześcijanie powinniśmy się tym aż tak zasmucać?
Zmarłym często utrudniamy drogę do wieczności naszym smutkiem, żalem, a może i brakiem przebaczenia. Równocześnie szkodzimy też sobie, pogrążając się w ponurych myślach i niepotrzebnym stresie.

Co więc możemy zrobić?
Może warto już dziś zacząć modlić się o dobre przygotowanie na śmierć i o łaskę przyjęcia sakramentów tuż przed nią.
Może warto „pozwolić zmarłym odejść” – przebaczyć im winy i zamiast smutku ofiarować modlitwę w ich intencji, bo to właśnie najbardziej im pomaga.
Możemy też zamówić Mszę świętą za zmarłych, ofiarować odpust, odmówić koronkę przed Najświętszym Sakramentem – to tylko kilka minut, a przynosi konkretną pomoc duszom w czyśćcu.

Oni bardzo potrzebują naszych modlitw i ofiar, a w zamian wspierają nas swoimi modlitwami.

Joanna i Marcin Dębowiakowie

Rozważania parafian (05.10.2025)

Szczegóły
03.10.2025

Ewangelia (Łk 17, 5-10)

Jezus w dzisiejszej Ewangelii pokazuje uczniom drogę pokory w wierze. Uczniowie proszą o powiększenie wiary, a Jezus wskazuje im, że gdyby mieli choćby minimum wiary, w ich życiu działyby się ogromne cuda. Zatem prośba powinna dotyczyć nawet nie zwiększenia wiary, ile posiadania tej choćby podstawowej, maleńkiej – jak ziarnko gorczycy.

A czy ja modlę się o wiarę dla siebie, moich bliskich, a nawet dla ludzi wokół mnie (np. w pracy)? Może zamiast tego w duchu potępiam ich „pogańskie” życie, a jednocześnie sam ściągam na siebie grzech zaniedbania - że się za nich nie modlę.

Jezus pokazuje dalej, że wobec Boga jesteśmy bytem niższym – sługami nieużytecznymi. Z natury powinniśmy służyć Bogu całym sercem i całą swoją siłą, a w zamian nie oczekiwać podziękowań czy nagród. To naturalne, że byt niższy służy wyższemu, a tym bardziej – stworzenie Bogu. Tymczasem ludzkość często nie tylko nie chce służyć Bogu, ale pragnie zająć Jego miejsce. A jeśli już zdecyduje się zrobić coś „dla Boga”, traktuje to jak wielkie wyrzeczenie, za które Bóg powinien być "wdzięczny" i od razu wynagrodzić.

Czy i ja, gdy robię coś z intencją „dla Boga”, nie oczekuję od razu podziękowań i nagrody? Jezus w dzisiejszej Ewangelii uczy, że w takich sytuacjach powinniśmy uznać, iż po prostu wykonaliśmy swoje zadanie i oddaliśmy cześć Bogu.

Ponadto nigdy nie da się „zapracować” własnymi siłami na nagrodę od Boga czy Jego wdzięczność. To Bóg jako miłosierny Ojciec przyjmuje z miłością nasze minimalne wysiłki, które i tak powinny być dla nas oczywistością. Tylko dzięki łasce i przez Jezusa możemy otrzymać nagrodę od Boga.

Joanna i Marcin Dębowiakowie

Rozważania parafian (07.09.2025)

Szczegóły
06.09.2025

Ewangelia (Łk 14,25-33)

W dzisiejszej Ewangelii możemy przeczytać o tym, co należy zrobić, aby być prawdziwym i w pełni oddanym uczniem Jezusa. Decyzja ta wiąże się z jasnym ustaleniem priorytetów w naszym życiu. Musimy wyrzec się wszystkiego, co posiadamy i do czego jesteśmy przywiązani. Oznacza to zdeprecjonowanie naszych ziemskich planów, oczekiwań czy relacji. Na pierwszym miejscu powinna być miłość do Boga. Chęć budowania i pielęgnowania relacji z Nim ma być wyniesiona na piedestał naszych wartości ponad wszystkie inne „życiowe skarby”. Musimy zdawać sobie sprawę, że życie z Bogiem to niezwykła przygoda ale także konieczność nieustannego poszukiwania i przyjmowania Jego woli w naszej ziemskiej codzienności. Może się to wiązać zarówno z przeżywaniem radości jak i koniecznością przyjmowania trudu i cierpienia, które finalnie będzie kształtowało nasz charakter, zbliżało nas do Boga i dawało Mu przestrzeń do działania w naszym życiu. Warto zadać sobie w tym miejscu pytanie: Czy jestem gotowy pójść za Jezusem na 100%?

Joanna i Marcin Dębowiakowie

Rozważania parafian (20.07.2025)

Szczegóły
19.07.2025

Ewangelia (Łk 10, 38-42)

Kiedy Jezus przyszedł, Maria zostawiła wszystko i usiadła u Jego stóp.

To nie znaczy, że praca Marty była zła — była potrzebna. Ale Maria wybrała relację. Zamiast działać, zatrzymała się. Zamiast mówić, słuchała.

Czasem trzeba wybrać to, co "lepsze" — obecność Jezusa.
Zostawić telefon, obowiązki, nawet dobre rzeczy — i po prostu być z Nim.
Bo jeśli Jezus jest blisko, to nie warto Go omijać.

To moment, żeby zapytać siebie:
👉 Czy Jezus jest moim Przyjacielem?
👉 Czy mam dla Niego czas?
👉 Czy potrafię z Nim po prostu rozmawiać – tak jak z kimś, kto mnie naprawdę kocha?

Zadbaj o swoją relację z Jezusem – ona naprawdę daje pokój. 💛

Maria i Mariusz Makuch

Więcej artykułów…
  • Rozważania parafian (06.07.2025)
  • Rozważania parafian (22.06.2025)
  • Rozważania parafian (01.06.2025)
  • Rozważania parafian (06.04.2025)
  • Rozważania parafian (02.03.2025)
  • Rozważania parafian (02.02.2025)
  • Rozważania parafian (05.01.2025)
  • Rozważania parafian (01.12.2024)
  • Rozważania parafian (24.11.2024)
  • Rozważania parafian (03.11.2024)
  • Rozważania parafian (27.10.2024)
  • Rozważania parafian (06.10.2024)
  • Rozważania parafian (22.09.2024)
  • Rozważania parafian (01.09.2024)
  • Rozważania parafian (25.08.2024)
  • Rozważania parafian (04.08.2024)
  • Rozważania parafian (28.07.2024)
  • Rozważania parafian (21.07.2024)
  • Rozważania parafian (07.07.2024)
  • Rozważania parafian (23.06.2024)
Copyright © 2026 Parafia Najczystszego Serca Maryi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.